Najbogatsi.pl - strona główna


nie pamiętasz hasła? | rejestracja
Strona główna > Artykuły > Najlepsza inwestycja
17 sierpnia 2012 (zmod.: 17 sierpnia 2012)
Wyślij link znajomymdrukujfont: -A  A+

Najlepsza inwestycja

Kategoria: mentalność
Tagi: bogactwo dziecko dziedziczenie emerytura inwestycje kontakty koszty majątek rodzina spadek sukces w co inwestować | wszystkie tagi

Ta inwestycja przez bardzo wielu nie jest uważana za inwestycję - być może słusznie, bowiem o pieniądzach w nią włożonych można zapomnieć. Utożsamia się ją raczej z ogromnymi kosztami i dużym nakładem pracy - poświęcasz jej wiele lat życia, ale w zamian otrzymujesz o wiele więcej. Inwestycja ta nazywa się...

Twoja opinia będzie mile widziana. Dodaj komentarz!


Każdy dzień jest początkiem nowego życia
...dziecko!

Dlaczego określam dziecko mianem inwestycji? Postaram się to wyjaśnić w dalszej części tekstu. Na łamach najbogatsi.pl wielokrotnie podkreślałem (np. tu i tutaj - zachęcam do lektury archiwalnych wpisów), że na prawdziwe bogactwo w życiu składa się szereg elementów a pieniądze są tylko jednym z nich. Pisałem także, że związek jest fundamentem, na którym budujesz całą resztę swojego życia. Owocem związku i jednocześnie jego kolejnym etapem jest dziecko.

Dziecko, a w szczególności małe dziecko, wymaga całodobowej opieki (z wyjątkiem chwil kiedy śpi). Jest niezwykle absorbujące, potrzebuje mnóstwa uwagi i uczucia. Ważne jest to czego ono chce, a zachcianki rodziców są dla niego nieistotne. Chce zawsze postawić na swoim a swoim głośnym płaczem potrafi nawet najbardziej cierpliwych wyprowadzić z równowagi. Jego utrzymanie kosztuje i to dużo - mleczka, pieluszki, ubranka, wizyty u lekarzy, opiekunki a później szkoła, gadżety, wyjazdy, zajęcia itd. Jeśli jesteś rodzicem wiesz o czym piszę. Wszystko to sprawia, że dla rodziców wychowanie dziecka jest prawdziwym wyzwaniem, a już w szczególności dla rodziców mieszkających z dala od najbliższej rodziny.

Z drugiej jednak strony bycie rodzicem jest wspaniałe. Po ciężkim dniu jeden uśmiech dziecka potrafi zmienić twój nastrój o 180 stopni. Gdy cię przytuli zapominasz o całym świecie. Cieszysz się z każdej małej rzeczy, którą opanuje twoja pociecha a jego nauka napawa cię dumą i satysfakcją. Możesz opowiadać o nim godzinami i nie da się z nim nudzić. Jesteś dumny z jego każdego małego sukcesu. Dziecko potrafi także skutecznie zmotywować do wzmożonego wysiłku.

Gdzie jest zatem ta inwestycja?

Po pierwsze dziecko umożliwia ci zawarcie wielu nowych znajomości przy okazji różnego rodzaju aktywności z nim związanych. Spacery, zabawy pociechy w piaskownicy z innymi dziećmi, odprowadzanie do przedszkola, zebrania rodziców - te i inne sytuacje są doskonałymi sposobnościami do nawiązania nowych kontaktów z innymi rodzicami. Ponieważ macie dzieci jest to doskonały pretekst do luźnej rozmowy bez skrępowania. Z czasem luźna znajomość może nawet przerodzić się w przyjaźń nie wspominając już o możliwości zrobienia biznesu. Kontakty procentują.

Po drugie kiedy już się zestarzejesz a skromna emerytura w większości pójdzie na leki to nikt inny, tylko dziecko/dzieci będą się Tobą opiekować. To dziecko będzie twoim zabezpieczeniem na emeryturze. Jeśli będziesz dobrze sytuowany i stać cię będzie na płatną opiekę - dzieci będą dotrzymywać ci towarzystwa. Jest to szczególnie istotne, jeśli chorujesz. Towarzystwo zapewniają oczywiście również przyjaciele, ale jeśli tak się nieszczęśliwie złoży, że Twoja druga połówka umrze to właśnie rodzina ukoi twój ból - z przyjaciółmi bowiem spotkasz się od czasu do czasu a przez większość czasu będziesz sam ze swoimi myślami. A jeśli spotka cię to szczęście, że dożyjesz sędziwego wieku prawdopodobnie większości twoich przyjaciół rówieśników nie będzie już na tym świecie. Dzieci (lub wnuki, lub prawnuki) będą.

Po trzecie przez większą część dorosłego życia pracujesz i zarabiasz pieniądze a w konsekwencji dorabiasz się mniejszego lub większego majątku. Gdy już odejdziesz z tego świata dobra materialne ktoś odziedziczy. Pytanie brzmi, czy chciałbyś, żeby trafiły w ręce twojej najbliższej rodziny czy też do kogoś obcego? Na to, co masz pracowałeś ciężko przez całe swoje życie. Gdy ciebie zabraknie to kogo chciałbyś wspomóc swoim majątkiem?




Mikołaj Łagowski
WykopBlipTwitter
ocena: 2,94 (1272 gł.)
« nowszy
starszy »

Podobne publikacje

obrazek do 'Cztery najważniejsze zasady inwestowania'
Cztery najważniejsze zasady inwestowania
obrazek do 'Zarządzanie swoimi pieniędzmi'
Zarządzanie swoimi pieniędzmi
obrazek do 'Pieniądze szczęście dają cz.2'
Pieniądze szczęście dają cz.2
Komentarze
autor:
login (lub e-mail)/pseudonim hasło:
załóż konto
Jeśli masz konto wpisz login (lub e-mail) i hasło lub komentuj pod pseudonimem (hasło niewymagane).
treść:
Kod: obrazek weryfikujący
 
mario (gość)
18 sierpnia 2012, 13:57
Myślę, że się wczułeś w rolę i myślisz, że powinno być tak jak ty myslisz i uważasz. To czemu nie mają dzieci księża i zakonncie? Czemu nie miał dzici Jezus? Są ludzie, którzy wybierają inną drogę na życie, a z tego co ma większość rezygnują na rzecz innych.
ML
18 sierpnia 2012, 19:45
To jest moja subiektywna opinia.

Akurat z duchownymi to chyba niezbyt fortunny przykład - celibat został formalnie wprowadzony w XI wieku, wcześniej kapłani i zakonnicy mogli mieć żony. To kościół pozbawił ich tej możliwości. Są też oczywiście osoby, które dzieci mieć nie mogą z przyczyn naturalnych.

Natomiast większość osób dzieci mieć może. Czy je mają - to już ich dobrowolna decyzja. Uważam, że świadomy wybór o nieposiadaniu dziecka zubaża życie.
Mateusz (gość)
1 listopada 2012, 14:03
Dziecko inwestycja? niestety nie wydaje mi sie. Owszem jest pociecha i naszym najwiekszym skarbem, ale o dziecko trzeba sie starac wtedy kiedy przynajmniej jedna osoba ma pewne stanowisko i dosyc dobrze zarabia. Przyjmijmy, ze nikt nie pracuje i zyjemy z oszczednosci. Mysle, ze rok czasu pozyjesz "srednio", co dalej?
Lepiej jest (poki jest sie jeszcze w miare mlodym czlowiekiem) zainwestowac w siebie poprzez najrozniejsze szkolenie pomagajace usprawnienie samego siebie. Poznasz tam o wiele bardziej kreatywnych ludzi niz w piaskownicy. Na reszte akapitow sami sobie odpowiedzcie.
Pozdrawiam
jkowalski609@interia.pl (gość)
4 listopada 2012, 18:56
nic bardziej egoistycznego nie czytałem w życiu inwestuj w dziecko żeby na starość sie tobą opiekowało . brawo !!! dzieciak zamiast realizować swoje plany życiowe rozwijać sie i opiekować swoją rodziną musi biegać i starcowi z poczucia winy pieluchy wymieniać bo ten nie umiał zadbać o swoją przyszłość .. RZEEEEEENUJĄCE .
ML
9 listopada 2012, 08:20
@jkowalski - Jeśli masz dziecko i tak będziesz w nie inwestował. Jeśli na stare lata podupadniesz na zdrowiu dziecko (a wtedy już dorosły człowiek w dojrzałym wieku) może zająć się Tobą z własnej nieprzymuszonej woli. Do tego czasu prawdopodobnie dawno już swoje wielkie plany życiowe zrealizuje.

I wcale nie musi biegać koło starca - może, jeśli czuje się z tym dobrze. A jeszcze lepiej, jeśli "starzec" trochę się postara przez swoje życie i będzie miał z czego żyć na emeryturze, oraz opłacić ewentualną opiekę.. Nie zmienia sytuacji, że towarzystwo rodziny tak czy inaczej będzie bardzo mile widziane.

Może to i jest egoistyczne, ale pojawienie się dziecka na tym świecie jest jednak wynikiem egoistycznej decyzji "chcę mieć dziecko". I oczywiście rodzic zrobi wszystko co w jego mocy, żeby wychować dziecko najlepiej jak umie a w dorosłym życiu dziecka będzie potrafił utrzymać z nim relację (i vice versa). To nie jest tak, że oczekujesz "w zamian za moj trud włożony w twoje wychowanie zajmiesz się mną na stare lata". To akurat powinno wypływać o dziecka i być jego decyzją.

@Mateusz - Na szkoleniach poznasz tak samo kreatywnych ludzi, jak w "piaskownicy". Być może z nieco większym pędem ku osiągnięciom, choć i tu nie ma reguły.
qazik (gość)
11 listopada 2012, 00:26
Drogi autorze, trzeba tak pracować a raczej tak zarządzać w życiu, żeby ludzie i to obcy koło Ciebie biegali na starość. Każdy ma własne wartości i nie dla każdego rodzina i dzieci są najważniejsze. Dziecko to nie inwestycja. To masa wpakowanych pieniędzy, nieprzespanych nocy, nerwów przez całe życie oraz kilka lat życia mniej(następstwo stanów nerwowych). A poźniej i tak nie wiadomo, w którą stronę w życiu by poszło. A i jeszcze jedno. Czy Ty Szanowny autorze tego tekstu myślisz, że większość ludzi obchodzi co się z ich majątkiem stanie po śmierci? Chyba właśnie najbardziej obchodzi to wielkich niedzielnych byznesmenów pracujących na etacie i dorabiających się na koniec swojego życia VW Passata 2.0 w turbodieslu(nie umniejszając oczywiście luksusu i kultury jazdy tymże elitarnym wozem). Pozdrawiam Cię serdecznie.
ML
19 listopada 2012, 09:04
Dziękuję za uwagi.
Tak, myślę że większość ludzi obchodzi co się stanie z majątkiem po ich śmierci. Dotyczy to zarówno bogatych, jak i biednych. Obchodzi ich w czyje ręce trafi oraz czy komuś pomoże.
©copyright 2008-2018 Najbogatsi.pl
o stronie | polityka prywatnosci | mapa | kontakt