Najbogatsi.pl - strona główna


nie pamiętasz hasła? | rejestracja
Strona główna > Artykuły > Różnice mentalne między bogatym a biednym człowiekiem
27 grudnia 2012
Wyślij link znajomymdrukujfont: -A  A+

Różnice mentalne między bogatym a biednym człowiekiem

Kategoria: mentalność
Tagi: biedny ojciec bogaty ojciec kiyosaki najbogatsi sukces | wszystkie tagi

Fragment książki "Bogaty ojciec biedny ojciec" Roberta Kiyosakiego doskonale obrazuje różnice w sposobach myślenia człowieka bogatego i biednego.

Twoja opinia będzie mile widziana. Dodaj komentarz!

Miałem dwóch ojców – biednego i bogatego. Jeden był bardzo edukowany i inteligentny; posiadał doktorat, a czteroletnie studia ukończył w czasie krótszym niż dwa lata. Następnie kontynuował dalsze studia na Stanford University, University of Chicago i Northwestern University – mając za każdym razem pełne stypendium. Drugi ojciec nigdy nie ukończył ósmej klasy.

Obaj mężczyźni odnieśli sukces w trakcie swojej kariery, ciężko pracując przez całe życie. Obaj mieli świetne dochody, ale jeden z nich miał kłopoty finansowe przez całe swoje życie. Ten drugi stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Jeden umarł pozostawiając rodzinie dziesiątki milionów dolarów, dary dobroczynne i kościół. Drugi – długi do spłacenia.

(...)

Jeden z ojców zwykł mawiać: – Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Drugi zaś: – Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła.

(...)

To, że miałem dwóch wpływowych ojców, spowodowało, iż uczyłem się od nich obu. Musiałem przemyśleć radę każdego ojca i robiąc to, uzyskałem wartościowy pogląd na siłę myśli i jej wpływ na życie jednostki. Jeden z ojców miał zwyczaj mówić: – Nie stać mnie na to. Drugi ojciec zabronił używania tych słów. Nalegał, abym mówił: – Jak mogę to osiągnąć? Jedno jest stwierdzeniem, a drugie pytaniem. Jedno załatwia nas odmownie, a drugie zmusza do myślenia. Ojciec, który wkrótce miał się stać bogatym, wyjaśnił, że przez odruchowe wypowiadanie słów: – Nie stać mnie na to – mózg nasz przestaje pracować. Stawiając pytanie: – Jak mogę to osiągnąć? – zaprzęgamy nasz mózg do pracy. W ćwiczeniu swojego umysłu – najpotężniejszego komputera na świecie – był fanatykiem. Mawiał: – Mój mózg staje się silniejszy każdego dnia, ponieważ go ćwiczę. Im staje się silniejszy, tym więcej pieniędzy mogę zrobić. Wierzył w to, że odruchowe mówienie: – Nie stać mnie na to – było oznaką mentalnego lenistwa.

Mimo tego, że obaj ojcowie ciężko pracowali, zauważyłem, iż jeden z nich ma zwyczaj usypiania swojego mózgu, gdy pojawiają się sprawy związane z pieniędzmi, a drugi ma zwyczaj ćwiczenia swojego mózgu. Osiągnięty po dłuższym czasie efekt był taki, że jeden ojciec wzmacniał się finansowo, a drugi słabł. Można to przyrównać do różnicy pomiędzy osobą, która regularnie chodzi ćwiczyć na siłownię a osobą, która siedzi na kanapie oglądając telewizję. Właściwe ćwiczenia fizyczne zwiększają nasze szanse na zdrowie, a właściwe ćwiczenia mentalne zwiększają nasze szanse na majątek. Lenistwo pomniejsza jedno i drugie: zdrowie i majątek.

Moi dwaj ojcowie mieli przeciwne postawy myślowe. Jeden uważał, że bogaci powinni płacić większe podatki, by zadbać o tych mniej zasobnych. Drugi zwykł mawiać: – Podatki karzą tych, którzy produkują i nagradzają tych, którzy nie produkują.

Jeden ojciec zalecał: – Ucz się pilnie, abyś mógł znaleźć dobrą firmę, dla której będziesz pracował. Drugi: – Ucz się pilnie, abyś mógł znaleźć dobrą firmę, którą będziesz mógł kupić.

Jeden ojciec mówił: – Powodem, dla którego nie jestem bogaty, jest to, że mam dzieci. Drugi zaś: – Powodem, dla którego muszę być bogaty jest to, że mam dzieci.

Jeden zachęcał do rozmowy o pieniądzach i biznesie przy stole obiadowym. Drugi zabronił poruszania tematu pieniędzy przy posiłku.

Jeden powiedział: – Gdy chodzi o pieniądze, działaj ostrożnie i nie podejmuj ryzyka. Drugi: – Naucz się kontrolować ryzyko.

Jeden wierzył: – Nasz dom jest naszą największą inwestycją i stanowi nasze największe aktywa. Drugi: – Mój dom jest obciążeniem i jeśli twój dom jest twoją największą inwestycją – jesteś w kłopocie.

Obaj ojcowie płacili swoje rachunki na czas, ale jeden płacił je na początku, a drugi na końcu terminu.

Jeden ojciec wierzył w firmę w której pracował i rząd – które dbają o nas i nasze potrzeby. Zawsze miał na uwadze podwyżki, programy zaopatrzenia emerytalnego, ulgi medyczne, zasiłki chorobowe, urlopy i inne dodatki. Był on pod wrażeniem swoich dwóch wujków, którzy służyli w wojsku i zapracowali sobie na emeryturę oraz pakiet uprawnień na resztę życia, które otrzymali po dwudziestu latach zawodowej służby. Uwielbiał on pomysł ulg związanych z leczeniem i kupowanie w specjalnych sklepach – przywileje, w które wojsko wyposażało swoich emerytów. Uwielbiał również system gwarantujący pracę pracownikom naukowym uczelni. Pomysł zapewnienia pracy na całe życie i przywileje pracownicze wydawały się czasem ważniejsze, niż sama praca. Często miał zwyczaj powtarzać: – Ciężko pracowałem dla rządu i jestem uprawniony do posiadania tych przywilejów.
Drugi ojciec wierzył w całkowite poleganie na sobie, gdy chodzi o finanse. Wypowiadał się przeciwko mentalności gloryfikującej uprawnienia i podkreślał jak duży ma to wpływ na tworzenie ludzi słabych i potrzebujących finansowego wsparcia.' Był on bardzo stanowczy, gdy szło o kompetencje finansowe.

Jeden ojciec szarpał się, by zaoszczędzić parę dolarów. Drugi zaś po prostu inwestował.

Jeden ojciec nauczył mnie, jak pisać robiący wrażenie życiorys, abym mógł znaleźć dobrą pracę. Drugi nauczył mnie, jak pisać dobre plany biznesowe i finansowe, abym mógł tworzyć miejsca pracy.

Bycie produktem dwóch mających silną osobowość ojców, dostarczyło mi luksusu obserwowania efektów tego, jak różne myśli mają wpływ na czyjeś życie. Zauważyłem, że ludzie naprawdę kształtują swoje życie poprzez swoje myśli.

Mój biedny ojciec zawsze mówił: – Nigdy nie będę bogaty. Ta przepowiednia urzeczywistniła się. Bogaty ojciec zawsze odwoływał się do siebie jako bogatego. Miał zwyczaj mówić: – Jestem bogatym człowiekiem, a bogaci ludzie tego nie robią. Nawet wtedy, gdy był na dnie z powodu dużego finansowego niepowodzenia, kontynuował swoją postawę bycia bogatym. Zasłaniał się powiedzeniem: – Istnieje różnica pomiędzy bytem biednego a bytem podłamanego finansowo. Załamanie finansowe jest okresowe, a bieda jest wieczna.

Mój biedny ojciec miał zwyczaj mawiać: – Nie interesują mnie pieniądze – lub: – Pieniądze nie mają znaczenia. Bogaty ojciec zawsze mówił: – Pieniądze – to potęga.

Tak więc, siła naszych myśli może nigdy nie być zmierzona czy doceniona, ale dla mnie – jako młodego chłopca – stało się jasne, że trzeba być świadomym swoich myśli i tego, jak je wyrażam.

Zauważyłem, że mój biedny ojciec był biedny nie z powodu sumy pieniędzy, jaką zarabiał (była ona znacząca), ale z powodu jego myśli i działania. Jako młody chłopiec – mający dwóch ojców – stałem się szczególnie świadomy tego, że należy być ostrożnym w wyborze myśli, które postanowiłem uznać za swoje. Kogo powinienem słuchać – bogatego ojca czy mojego biednego ojca?

Mimo tego, że obaj mężczyźni mieli ogromny respekt dla edukacji i uczenia się, nie zgadzali się w tym, co jest ważne do przyswojenia sobie. Jeden z nich chciał, abym się pilnie uczył, zdobył dyplom uczelni i znalazł dobrą pracę, by pracować za pieniądze. Chciał, żebym studiował i został inżynierem, lub księgowym, lub prawnikiem albo" zdobył dyplom z administracji biznesu. Drugi ojciec zachęcał mnie, abym studiował, by stać się bogatym; by zrozumieć, jak pracują pieniądze i nauczyć się, aby one pracowały dla mnie. – Nie pracuję dla pieniędzy! – były to słowa, które mógł w kółko powtarzać. – Pieniądze pracują dla mnie.
-------------------------------------------------------------------------------------

Książka "Bogaty ojciec biedny ojciec" posiada wielu zwolenników i przeciwników.
Jeśli jeszcze jej nie czytałeś warto to zrobić - otwiera oczy, że paradygmat "ucz się pilnie a potem idź do dobrej pracy" jest już nieaktualny, a oprócz pracy na etacie istnieje też inny świat z odmiennymi zasadami gry.




Mikołaj Łagowski
WykopBlipTwitter
ocena: 2,99 (3354 gł.)
« nowszy
starszy »

Podobne publikacje

obrazek do 'Will Smith mówi o sukcesie'
Will Smith mówi o sukcesie
obrazek do 'Lista najbogatszych kobiet 2010'
Lista najbogatszych kobiet 2010
obrazek do 'Jak zgromadzić sporą sumę zaczynając od zera? cz. 2'
Jak zgromadzić sporą sumę zaczynając od zera? cz. 2
Komentarze
autor:
login (lub e-mail)/pseudonim hasło:
załóż konto
Jeśli masz konto wpisz login (lub e-mail) i hasło lub komentuj pod pseudonimem (hasło niewymagane).
treść:
Kod: obrazek weryfikujący
 
kris (gość)
10 stycznia 2013, 19:18
wniosek jest jeden. myślenie bogatego jest optymistyczne, pchające do przodu, myślenie biednego ojca przeciwnie - degraduje - "nigdy nie będę bogaty, nigdy nie osiągnę sukcesu..."
Dobrawa (gość)
11 listopada 2015, 11:58
Na gorąco postrzegam sprzeczności i niespójność tekstu. Przysłowiowe robienie wody z mózgu. Całość sprowadza się wg mnie do tego, że lepiej być pięknym, zdrowym i bogatym, niż brzydkim, chorym i biednym. Bogaty ojciec ma zaplecze finansowe na ekperymenty łącznie z hazardem , biedny musi być bardziej odpowiedzialny bo jest pozbawiony puli, którą może przetrwonić lub pomnożyć.
©copyright 2008-2019 Najbogatsi.pl
o stronie | polityka prywatnosci | mapa | kontakt